Fakty i mity

W tygodniku WPROST ukazały się niedawno publikacje, które w nierzetelny, fałszywy sposób przedstawiły historię powstania i działania Systemu Rejestrów Państwowych (SRP). Chcemy obalić kreowane przez tę gazetę mity formułowane bez żadnej weryfikacji, nawet bez próby rozmowy z kimkolwiek, kto był zaangażowany w budowę SRP. Uważamy, że obrażają one kilkaset osób, które włożyły całe swoje kompetencje, zaangażowanie, czasami nawet zdrowie, w powstanie Systemu Rejestrów Państwowych.  

  1. Stanowisko w sprawie artykułu „Jak stracić 100 milionów” autorstwa Artura Grabka i Grzegorza Sadowskiego w tygodniku WPROST (nr 24/2016)
  2. Stanowisko w sprawie publikacji Artura Grabka i Grzegorza Sadowskiego „Nieudolna próba obrony odpowiedzialnych za gigantyczne straty”, która ukazała się 14 czerwca 2016 roku na portalu wprost.pl
  3. Stanowisko w sprawie artykułu „GUS utracił wiarygodne dane o stanie państwa” autorstwa Artura Grabka w numerze 25/2016 tygodnika WPROST
Krótkie odniesienie do głównych mitów na temat SRP i pl.ID powtarzanych w publikacjach

MIT. Program pl.ID realizowany w latach 2012-2015 przez Centralny Ośrodek Informatyki (COI) zakończył się fiaskiem.

FAKT. Wszystkie zadania, które zostały postawione przed COI w projekcie pl.ID, zostały w 100% zrealizowane i to nie na papierze, ale faktycznie. Zmodernizowane centra serwerowe i System Rejestrów Państwowych od 1 marca 2015 roku realnie działają, rejestrując ok. 2 milionów spraw obywatelskich dziennie. Wszystkie zadania COI zostały wykonane zgodnie z umową. Program pl.ID został odebrany finalnie przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji 31 grudnia 2015 roku. Co ważne, odbiorów przed uruchomieniem systemu dokonywano za kadencji zupełnie innego ministra i innego wiceministra niż opisywani w artykule. Produkty COI realnie pracują, spełniają swoją rolę w państwie i są rozwijane przez obecne kierownictwa Ministerstwa Cyfryzacji oraz COI.

Informacje o funkcjonowaniu SRP i kierunkach jego rozwoju można znaleźć m.in. na stronie Centralnego Ośrodka Informatyki.

MIT. W raporcie CBA „Kontrola wybranych procedur podejmowania i realizacji decyzji w przedmiocie wsparcia finansowego, udzielania zamówień publicznych i rozporządzania mieniem przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w latach 2008-2015” jest wskazanych 7 naruszeń prawa.

FAKT. Żadna z wskazanych tam nieprawidłowości nie oznacza naruszenia prawa, które obowiązuje wszystkich obywateli, jest skodyfikowane, uchwalone przez uprawnione organy w ustawach i aktach wykonawczych. Wskazane naruszenia dotyczyły wyłącznie kwestii proceduralnych, ustanowionych wewnętrznie i na potrzeby funkcjonowania MSW jako organu. Należy podkreślić, że były formułowane już po zakończeniu projektu powodzeniem. Nie mają one znamion jakichkolwiek zarzutów o charakterze prawnym czy karnym. W sprawie tej nie toczy się także żadne śledztwo ani postępowanie. Na podstawie kontroli nie sformułowano wobec nikogo nawet zarzutów o charakterze dyscyplinarnym.

Więcej o samych nieprawidłowościach można przeczytać w stanowisku w sprawie wniosków z raportu CBA, dotyczącego procedur MSW przy Programie pl.ID.

MIT. Jednym z głównych założeń Programu pl.ID, realizowanego przez COI, było stworzenie elektronicznego dowodu tożsamości.

FAKT. Elektroniczny dowód osobisty został wyłączony z zakresu programu pl.ID za wiedzą Komisji Europejskiej. Ta zmiana zakresu projektu została zaakceptowana w pierwszej połowie 2012 roku przez Władzę Wdrażającą Programy Europejskie, czyli organ, który odpowiada za prawidłowość realizacji projektów oraz wydatkowania funduszy UE, a także przyjęta przez Komitet Rady Ministrów ds. Cyfryzacji na posiedzeniu 21 marca 2012 roku. Nowa odsłona projektu (pod nazwą „Program pl.ID”) zakładała „odejście od warstwy elektronicznej dowodu osobistego z jednoczesnym stworzeniem warunków technicznych koniecznych do wdrożenia w przyszłości systemu elektronicznej tożsamości (e-ID) w Polsce” i obejmowała „stworzenie możliwości technicznych zarówno w kontekście sprzętu, jak i oprogramowania dla przyszłego wdrożenia systemu elektronicznej tożsamości”.

Informacje o tym można znaleźć na przykład na stronie programu pl.ID.

MIT. Zgłoszenie projektu jako „niefunkcjonujący” ma związek z zakresem umowy między MSW a COI na realizację Programu pl.ID.

FAKT. To zgłoszenie jest związane z brakiem wdrożenia elektronicznego dowodu osobistego, co należało do wcześniejszego zakresu projektu pod nazwą „pl.ID – polska ID karta”. Tamta faza projektu była realizowana przez inną instytucję — Centrum Projektów Informatycznych. Zakończyła się porażką i była obarczona zarzutami korupcyjnymi (tzw. “infoafera”). To właśnie na skutek tamtych błędów i zarzutów, podjęto decyzję o wprowadzeniu programu naprawczego, odłożeniu na później wdrożenia elektronicznego dowodu tożsamości i przygotowaniu nowego Studium Wykonalności dla projektu. Decyzji tej nie podejmowało kierownictwo MSW, ani nikt w COI. Zrobił to Komitet Rady Ministrów ds. Cyfryzacji 21 marca 2012 roku. Elektroniczny dowód osobisty nigdy nie był przedmiotem zadania zlecanego COI.

MIT. Konstrukcja umowy między COI a MSW uniemożliwia rozliczanie środków wypłacanych COI w ramach projektu.

FAKT. Kwestia roli COI w realizacji Programu pl.ID była rozpatrywana na posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych 5 grudnia 2012 roku, jeszcze przed formalnym zawarciem przez MSW umowy z COI. Hanna Majszczyk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, wyraźnie podkreślała, że zlecenie COI prac w ramach Programu pl.ID pociągnie za sobą „wykorzystanie środków unijnych, tylko, że one będą unijne na etapie wykorzystania ich przez Ministra Spraw Wewnętrznych a w momencie, kiedy będą przekazane już do Centralnego Ośrodka Informatyki, stracą po prostu przymiot środków unijnych, ponieważ beneficjentem w ramach programów realizowanych jest MSW a nie Centralny Ośrodek Informatyki”. Natomiast podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Roman Dmowski dodał, że decyzja MSW o przyjęciu takiej formuły realizacji m.in. Programu pl.ID „uzyskało akceptację na spotkaniu z przedstawicielami Komisji Europejskiej, które potwierdziło, że ten przyjęty przez nas [MSW] model realizacji będzie zaakceptowany przez Komisję Europejską i uzyskamy dofinansowanie.

MIT. Centralny Ośrodek Informatyki pozbawiony był jakiegokolwiek nadzoru.

FAKT. Zgodnie ze statutem COI, oprócz powoływania i odwoływania dyrektora, uprawnienia nadzorcze obejmują także akceptację sprawozdania finansowego, powoływanie biegłego rewidenta, przeprowadzanie kontroli w trybie ustawy o kontroli w administracji rządowej, dokonywanie zmian w statucie jednostki, akceptację zmian w planie finansowym jednostki, podejmowanie decyzji o podziale zysku netto jednostki oraz decydowanie o zbywaniu środków trwałych jednostki. Co więcej, dotychczas wszyscy ministrowie z tych kompetencji korzystali. Tak, jak obecnie czyni to Ministerstwo Cyfryzacji.

MIT. Umowa między MSW i COI była zawarta w sposób nieprawidłowy bądź nie miała odpowiedniej podstawy prawnej.

FAKT. Zawarcie umowy nr 4/DSiA/2013 z dnia 25 lutego 2013 roku o realizacji projektu pl.ID bez zastosowania trybu przetargowego było zasadne i prawidłowe, i opierało się na zastosowanym przez MSW przepisie art. 4 pkt. 13 Prawo zamówień publicznych. Zamawiający może udzielić zamówienia bezpośrednio, z pominięciem obowiązku stosowania prawa zamówień publicznych, podmiotowi, nad którym sprawuje kontrolę podobną do sprawowanej nad własnymi służbami i jednocześnie podmiot ten wykonuje swoją działalność w przeważającym zakresie na rzecz zamawiającego, któremu podlega. Należy wówczas przyjąć, że władza publiczna — zamawiający — może wypełnić ciążące na niej w interesie publicznym zadania bez potrzeby zwracania się do jednostek zewnętrznych.  Ponownie podkreślamy, że prawidłowość i zasadność zawarcia umowy nr 4/DSiA/2013 podlegały ocenie zarówno Władzy Wdrażającej Programy Europejskie jak i Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Prawidłowość tej umowy została przez te instytucje potwierdzona. Warto także zwrócić uwagę na pozytywne stanowisko Urzędu Zamówień Publicznych odnośnie zamówień „in-house”.

Instytucja gospodarki budżetowej, jaką jest COI, to jednostka finansów publicznych, której organem założycielskim był wówczas resort spraw wewnętrznych (obecnie Ministerstwo Cyfryzacji). Umowa została zawarta między MSW a jej własną jednostką, nadzorowaną właśnie po to, by w obszarze tak kluczowym dla bezpieczeństwa obywateli ograniczyć outsourcing do niezbędnego minimum, zabezpieczyć interesy Skarbu Państwa oraz zapewnić Skarbowi Państwa pełną kontrolę nad systemami, kodami źródłowymi, przetwarzanymi danymi, a także umożliwić sprawny i płynny rozwój systemów i ich dostosowanie do zmieniających się uwarunkowań prawnych i technologicznych. Tymczasem autorzy artykułu nakreślili kontekst zawarcia i realizacji umowy w taki sposób, jakby chodziło o ukryte porozumienie z zewnętrzną firmą komercyjną, której zysk stanowi prywatny dochód właściciela.

MIT. W umowie 4/DSiA/2013 na realizację Programu pl.ID zrezygnowano z zapisów o karach umownych, gwarancji, możliwości odstąpienia czy praw autorskich.

FAKT. Umowa nie tylko przewidywała kary umowne, ale w niektórych momentach realizacji projektu Ministerstwo naliczało i egzekwowało takie kary wobec COI, co łatwo sprawdzić. Podobnie umowa wyraźnie określała, że prawa autorskie do systemu w całości były przekazywane do MSW. Także kwestia i zakres gwarancji znajduje swoje odzwierciedlenie w tym dokumencie.

MIT. COI zawyżało ceny dostarczanych do MSW urządzeń i oprogramowania.

FAKT. COI wszystkie dostawy realizowało w trybie przetargów nieograniczonych. W przypadku, gdy cena uzyskana w przetargu była niższa niż przedstawiona w ofercie — zgodnie z ustaleniami między stronami przewidziano korekty wartości całej umowy, co miało miejsce po zakończeniu Programu pl.ID w roku 2015.

MIT. Nikt nie wie, co się stało z pieniędzmi zarobionymi w 2013 roku przez COI w trakcie realizacji Programu pl.ID.

FAKT. W tamtym okresie MSW (dziś jest to Ministerstwo Cyfryzacji) nadawało COI plan finansowy oraz otrzymywało na bieżąco informacje dotyczące stanu finansów Ośrodka w ciągu roku (w sprawozdaniach kwartalnych oraz na bieżąco w razie pytań). Decyzję o przeznaczeniu zysku COI lub pokryciu straty podejmował i podejmuje każdorazowo minister nadzorujący Ośrodek. Co więcej — jeśli chodzi o zysk ośrodka za 2013 rok, Nikodem Bończa Tomaszewski, jako dyrektor COI, zgłosił do MSW pisemną propozycję, aby wypracowany zysk przeznaczyć na realizację Programu pl.ID. Prośba ta spotkała się z negatywną opinią departamentu budżetu, mimo rekomendacji departamentu prawnego. W związku z tym wiceminister Tomasz Szubiela, nadzorujący wtedy COI, wniosek odrzucił. W efekcie środki zostały ulokowane na rachunku bankowym, co potwierdza również obecne kierownictwo COI.

MIT. COI, przy 150 osobach pracujących w administracji, zatrudniał jedynie 30 programistów.

FAKT. Po pierwsze, przytoczona przez autora informacja zawierała dwie nieprawdziwe informacje. Informacja ta była już prostowana poprzednio, lecz Wprost uparcie ją powtarza. Jest to informacja nieprawdziwa, w dodatku zaczerpnięta z roboczego szkicu notatki, który nigdy nie był zaakceptowany w MSW. Pierwsza z nich odnosi się do liczby osób pracujących w administracji. Zgodnie ze stanem zatrudnienia na 31 grudnia 2014 roku, na cały Pion Administracyjno-Finansowy przypadały 133 etaty. Przy czym aż 90 to nie pracownicy administracyjni, ale osoby zajmujące się udostępnieniem danych z rejestru CEPiK bezpośrednio na rzecz Ministerstwa, na podstawie specjalnej umowy. Pracownicy ci nie zajmują się obsługą administracyjno-finansową COI – do tych zadań przeznaczono zaledwie kilkanaście osób.

Druga nieprawdziwa informacja odnosi się do liczby zatrudnionych programistów. Po pierwsze, oprócz produkcji oprogramowania realizacja projektów wymaga również zapewnienia odpowiedniego sprzętu informatycznego, analityki, architektury systemów, tworzenia projektów technicznych, testów oraz zarządzania projektem. W efekcie przy realizacji Programu pl.ID zaangażowanych było ponad 200 pracowników merytorycznych z 4 pionów Ośrodka. W czasie realizacji projektu w COI zatrudnionych było ponad 70 programistów i ponad 20 innych ekspertów IT.